3. Więzienie
5. Ulica Warszawska

[Dom Cukierów]

Przy ulicy Piłsudskiego, za więzieniem oraz za ulicą Wałową mieszkała  korepetytorka Anny Kahan – Teresa Cukier.

Nie jest łatwo ustalić, w którym domu Teresa Cukier udzielała jej korepetycji, z powodu bardzo skąpej bazy źródłowej i zmian numeracji domów. Jednak określenie niektórych adresów jest możliwe.

W Aktach Miasta Siedlce Archiwum Państwowego w Siedlcach zachowała się część ksiąg meldunkowych. Możemy tam znaleźć informację, że więzienie zajmowało działkę nr 65, a dom Szmula Cukiera mieścił się przy ulicy Piłsudskiego (wcześniej Warszawskiej) nr 71. Przed rokiem 1939, patrząc w kierunku zachodnim, po kolei były: budynek dowództwa 9. Dywizji Piechoty (obecnie przychodnia lekarska) pod numerem 67, dalej pierwsza kamienica za ulicą Wałową pod numerem 69. Dom Cukierów był jako drugi od ulicy Wałowej, pod adresem Warszawska 71 (dzisiaj Piłsudskiego 53).

Pierwsza z wymienionych kamienic (obecnie przy ul. Piłsudskiego 51), od razu za ulicą Wałową, została zbombardowana we wrześniu 1939 r. przez lotnictwo niemieckie. W jej miejscu wzniesiono nowoczesny budynek, w którym obecnie mieści się sklep z rowerami i skuterami.
Anna Kahan pod datą 30 maja 1915 r. opisała swoje nadzieje i marzenia o kontynuacji nauki.

Wracam pamięcią do czasu, gdy Bracha i ja kończyłyśmy miejscową szkołę. Ja miałam 9, a Bracha 11 lat. Tata stwierdził, że dziewczynkom w naszej sytuacji wystarczy taka edukacja. Rabin nauczył nas czytać po hebrajsku, żebyśmy mogły śledzić modlitwy, a moja kuzynka Gitla dała nam kilka lekcji czytania i pisania w jidysz. Ale mama marzyła o daniu swoim dzieciom wyższego wykształcenia.”

To był trudny rok dla wszystkich mieszkańców Siedlec. Za dwa i pół miesiąca zakończył się okres zaborów rosyjskich i rozpoczęła się okupacja niemiecka podczas I wojny światowej.

Anna Kahan przygotowywała się do egzaminów na koniec czwartej klasy gimnazjum rosyjskiego żeńskiego, mieszczącego się przy ul. Długiej 4 (obecnie Biskupa Świrskiego). Uczyła się do tych egzaminów pod kierunkiem rosyjskiej studentki. Jednak bardzo religijny ojciec Anny nie akceptował tego, że tam uczniowie uczą się również w soboty.

Zmieniono plany i rodzice postanowili posłać córkę do prywatnej szkoły handlowej Jadwigi Barszczewskiej. W niej żydowskie uczennice mogły opuszczać lekcje w soboty, dni święta szabasu. Zaangażowano więc nową nauczycielkę, Teresę Cukier, studentkę ze szkoły Barszczewskiej.

Nowa korepetytorka kazała na początku zmienić podręczniki z rosyjskich na polskie, gdyż w szkole Barszczewskiej językiem wykładowym był polski. Uczyła Annę Kahan dziewięć miesięcy. Po tym czasie matka Anny Kahan powiedziała, że interesy ojca idą źle i z przyczyn finansowych nie stać ich na opłacanie nauki córki. W tej sytuacji Teresa Cukier zaproponowała udzielanie dalszych lekcji w swym domu za darmo, gdyż żal jej było rozstawać się z tak zdolną uczennicą, rokującą nadzieję na wielkie powodzenie w dalszej nauce. Anna chodziła więc do niej na jedną godzinę tygodniowo. Była to wyprawa na drugi koniec miasta.

 
Przechodzimy na drugą stronę ulicy Piłsudskiego i zawracamy kierując się do centrum miasta. Po przejściu skrzyżowania z ulicą Wojskową przejdziemy obok kamienicy, w której mieścił się Hazomir.

3. Więzienie
5. Ulica Warszawska
Powrót do strony głównej